Wigry, Suwalszczyzna, Gorce | Turystyka, Sport, Wypoczynek, Transport

Wakacje spędzamy w Gorcach

Wartości polskiej turystyki jeszcze nie zostały do końca poznane. Polakom śpieszy się do wyjazdów zagranicznych, do opalania się pod palmami kokosowymi i upijania się drinkami egzotycznymi. Zapominana Polska przyroda i zabytki wciąż czekają, aż ktoś odkryje ich czar, a może lepiej by tego nie robić?
Kolejny weekend jesiennej pory przed nami. Jest piątek, a ja siedzę przy biurku pracowniczym. Patrzę tępym wzrokiem przez okno i widzę ludzi biegnących z parasolami, przeskakujących nad kałużami. Parasole wyginają się na wszystkie strony. Ile to ja bym dał, żeby teraz znaleźć się gdzieś w tropikach, może na Hawajach albo chociaż na hiszpańskiej plaży, gdzie mimo jesiennej pory, jest dodatnia temperatura i świeci przyjemne słońce… Westchnąłem kilka razy i zamruczałem nad klawiaturą, kawa mi stygła już od dobrej pół godziny. Wyrwał mnie z zamyślenia głos kolegi. Propozycja wyjazdu w gorce? O, to coś dla mnie. Byle tylko ruszyć się stąd, byle nie pamiętać, ze jest smutna jesień, że dopada mnie depresja. A może sam się w nią wpędzam?
Weekend rozpoczyna się wspaniale. Dla nas specjalnie zaświeciło słońce. Wyglądam zza szyby samochodu i widzę, ze będzie wspaniała pogoda na zwiedzanie. Rozpoczynamy od lubelszczyzny, ponieważ tam nie omieszkamy pominąć Kazimierza Dolnego. Teraz panuje tam cisza i magiczny romantyzm, który kocham nad życie, małe restauracje, kawiarenki, gdzie podaje się ciepłe kakao wraz z rogalem wypełnionym po brzegi marmoladą wieloowocową. Niezapomniane widoki za oknami. Czas się zatrzymuje, a ja czuję się szczęśliwy, że mam polskie krajobrazy, że nie potrzeba mi wycieczki do Honolulu, aby się w pełni zregenerować i nabrać wiatru w żagle. Tylko polskie widoki na góry, na szczyty przykryte już śniegiem dają mi czas na refleksję i na poczucie, ze kocham ten kraj.

Tags: , ,