Co dalej po poronieniu?
W Polsce co roku co czwarta kobieta doświadcza poronienia. Nie mówi się o tym głośno, ponieważ jest to dla tych kobiet niemiłe i do wymazania z pamięci doświadczenie. Większość kobiet podchodzi do utraty ciąży bardzo osobiście, najczęściej oskarżając się o to, co się stało. Może jest mały odsetek kobiet, które rzeczywiście mogły mieć wpływ swoim zachowaniem na utratę dziecka np. poprzez wytężony wysiłek, poprzez spożycie alkoholu, niewłaściwe odżywienie się itp. Tych powodów może być doprawdy wiele, ale niekoniecznie to oznacza, że akurat przez to doszło do poronienia.
W wielu przypadkach poronienia nie da się na żaden konkretny sposób przetłaczać. Kobiety i ich partnerzy oczekują odpowiedzi, żeby wiedzieć, co mają robić, aby uniknąć na przyszłość takich przykrych doświadczeń. Okazuje się, że często tych odpowiedzi nie dostają, ponieważ za poronienie odpowiada sama matka natura. Oczywiście, są takie zdarzenia i predyspozycje zdrowotne matki, które to akurat mają bezpośredni wpływ na to, że dochodzi do utraty ciąży.
Wiele par po poronieniu zadaje sobie pytanie, czy ich dalsze starania o dziecko będą tak samo spełzały na niczym, czy to może bezpłodność za to odpowiada. Im więcej pytań pozostawionych bez odpowiedzi tym większe prawdopodobieństwo, że para będzie miała problemy z zajściem w ciążę. Nie będzie to jednak problem natury fizycznej, ale psychicznej. Para, która zaczyna niepotrzebne wiercenie dziury w całym zaczyna się stresować, a to bardzo niekorzystnie wpływa na starania się o dziecko i o skuteczne zapłodnienie. Warto więc dać sobie kolejną szansę na to, aby spokojnie i bez stresów podchodzić do starań. Może akurat tak się zdarzyć, że zajdzie się w ciążę zaraz po poronieniu i będzie to szczeliwa, donoszona ciąża bez żadnych komplikacji
